piątek, 14 stycznia 2011

Eee..

Rozmyśliłam się i nie napisze o tych kodach :0

Natomiast opowiem wam historie mej ukochanej simki :

Zaczęło  się tak:  Włączyłam simy, weszłam w tryb tworzenia sima i pomyślałam ROCK . Gdy tworzyć skończyłam od razu dałam jej prace, kupiłam gitarę i ćwiczyłam. Rozwijałam inne umiejętności takie jak : ogrodnictwo, malarstwo itp. itd. Gdy osiągnęła szczyt kariery (gwiazda rocka) wiodło jej się tak wspaniale . Gdy nagle.. Na niebie zrobiło się ciemno, a wreszcie meteoryt walnął prosto w nią! Jak się wściekłam (oczywiście simowie w pobliżu byli całkiem osmoleni) . Na całe szczęście miałam wiat śmierci (2) . I dalej sobie żyło dłuuuuuuuuuuuuugo (owoc życia) i szczęśliwie (ta maszynka do nastrójnika)       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz